Od czego zacząć organizację podróży marzeń?

Każdy z nas prowadzi mniej lub bardziej poukładane życie codzienne. Od czasu do czasu każdy z nas potrzebuje też wyrwać się z tej rutyny i trochę odpocząć. Jeśli więc długo wyczekiwanego urlopu nie chcesz przeznaczyć na remont mieszkania, zaplanuj podróż marzeń! Jak to zrobić? Mamy kilka wskazówek.

Nie wahaj się wypocząć

Dość łatwo można zaobserwować, że znaczna część osób bierze urlop po to, żeby pozałatwiać nagromadzone sprawy. Pojechać do lekarza, zrobić badania, posprzątać albo zrobić remont, odwiedzić rodzinę… A gdzie w tym wszystkim czas na wypoczynek? Ciężko na ten urlop pracujesz, dlatego warto by go było jak najlepiej wykorzystać i maksymalnie naładować swoje wewnętrzne akumulatory!

Oczywiście, są osoby, którym w zupełności wystarcza tydzień na działce pod miastem. Pielenie w grządkach warzywniaka, opalanie się na leżaczku lub grill z przyjaciółmi pomagają im odpocząć i zregenerować siły. Tym osobom nie będziemy doradzać, bo same doskonale organizują sobie wypoczynek. Jednak jeśli nie wystarcza Ci jeżdżenie na ulubiony kemping nad jeziorem, nie wahaj się marzyć o podróżach w fascynujące miejsca, w których jeszcze nie byłeś. To pierwszy krok do fantastycznej przygody, która nastroi Cię tak pozytywnie, jak jeszcze żaden urlop!

Od czego zacząć planowanie?

Choć brzmi to banalnie, to w tym momencie musisz odpowiedzieć sobie na kilka pytań:

  • Dokąd chcesz pojechać?
  • Wyjazd zorganizujesz sam czy wykupisz wycieczkę z biurem podróży?
  • Kiedy najlepiej pojechać?
  • Jaki jest Twój budżet na podróż?

Niby tak oczywiste pytania, a jednak odpowiedź na nie często sprawia trudności. Dlatego chcielibyśmy powiedzieć parę słów na każdy z powyższych tematów.

Dokąd pojechać?

Uważaj, teraz będzie podchwytliwe pytanie. A jaki wypoczynek sprawi Ci najwięcej przyjemności? Kąpiele w morzu? Łażenie po górach? Spływy kajakowe? Zwiedzanie miast, chodzenie po muzeach i poznawanie historii? A może najlepiej, kiedy wszystkie te elementy pojawiają się podczas jednego wyjazdu?

Dobrze jest, jeżeli od samego początku wiesz dokąd chcesz pojechać. Wtedy od razu możesz przejść do kolejnych pytań. Jeśli jednak nie masz ściśle określonego celu podróży, a jedynie powiedziałeś sobie „Następny urlop chcę spędzić w Azji”, to możliwych rozwiązań jest całe mnóstwo. Weź przewodnik i zacznij czytać. Nie masz papierowego? W internecie znajdziesz ich całe mnóstwo. Wybierz region, który Cię interesuje i dowiedz się czegoś o nim. Wypisz sobie na kartce co ciekawego można tam zobaczyć i pooglądaj zdjęcia innych osób. Sami czasem dodajemy do naszych podróży jakieś miejsca, które widzieliśmy zupełnie przypadkowo na zdjęciu gdzieś w internecie lub czasopismach. Idealnym przykładem będzie tutaj jedno z naszych ulubionych zdjęć z drogi do Doliny Monumentów w USA. Kiedy przygotowywaliśmy naszą listę miejsc do zobaczenia w USA Dawid powiedział, że wyobraził sobie taki kadr i choćby się waliło, to musimy tam pojechać. Najpierw szukaliśmy w internecie dokładnej lokalizacji (zdjęcie te często błędnie jest opisywane jako Droga 66, która jest jednak odległa od tego miejsca o około 400 mil), a gdy już tam dotarliśmy, to spędziliśmy noc w samochodzie na poboczu tylko po to, żeby móc zrobić te zdjęcie wcześnie rano 🙂

Patrycja i Dawid idący drogą stanową nr 163, w tle Dolina Monumentów
Dolina Monumentów

I jeszcze jedno – świetnie, jeżeli spodoba Ci pierwszy kraj/region, o którym przeczytasz. Warto jednak choć zerknąć na ogólne informacje na temat innego miejsca, dwóch albo trzech i porównać je ze sobą. Kto wie, może właśnie to czwarte miejsce, przejrzane zupełnie od niechcenia, będzie tym idealnym na podróż marzeń? 🙂 Bądź otwarty na sugestie i ciekawy świata. To sprawi, że łatwiej będzie Ci podjąć decyzję i powiedzieć sobie „Tym razem pojadę tutaj, ale tam też jest ciekawie, więc tam spędzę mój następny urlop”.

Wyjazd organizować samemu czy wykupić wycieczkę?

Znamy zwolenników wycieczek zorganizowanych. Znamy też takich, którzy wszystkie wyjazdy organizują samodzielnie.

Z biurem podróży jest na pewno wygodniej. Wszędzie nas zawiozą, zaprowadzą, opowiedzą, nakarmią… Zorganizują za nas niemal wszystko, a nam pozostanie tylko spakować się, przygotować pieniądze i dokumenty, i dotrzeć na „miejsce zbiórki”. Takie wycieczki są szczególnie atrakcyjne dla osób, które nie chcą się martwić kwestiami organizacyjnymi albo nie czują się na siłach, żeby komunikować się w języku innym niż ojczysty.

My jesteśmy zwolennikami wypraw samodzielnych. Nie jesteśmy wtedy od nikogo zależni i podróżujemy we własnym tempie. Dzięki temu możemy spędzić więcej czasu w miejscach, które nam się podobają a mniej w tych, które nie przypadły nam do gustu. Nie wzbraniamy się jednak przed skorzystaniem od czasu do czasu z biura podróży. Przykłady? W Peru wykupiliśmy wycieczkę do dżungli, bo nie czulibyśmy się bezpiecznie podróżując samemu. W Tajlandii i Laosie zapłaciliśmy za jednodniowe wycieczki objazdowe po plantacjach kawy i herbaty, lokalnych wioskach, świątyniach i na różne punkty widokowe. Tym razem chodziło o zaoszczędzenie czasu, którego nie mieliśmy za dużo, a tak mogliśmy zobaczyć więcej rzeczy niż bylibyśmy w stanie jeżdżąc na własną rękę.

Prawda jest jednak taka, że w niektóre miejsca, jak np. Antarktyda, nie dotrzemy inaczej niż z wycieczką zorganizowaną albo ekspedycją naukową. Warto więc zawsze rozważyć różne opcje, zapoznać się zarówno z ofertą biur podróży jak i samemu orientacyjnie policzyć koszty wyjazdu indywidualnego. Z naszego doświadczenia wychodzi, że niemal zawsze podróż organizowana samodzielnie jest tańsza. Czasem jednak zdarza się, że niektóre oferty kilkudniowych autokarowych wycieczek objazdowych są bardzo konkurencyjne do kwoty, jaką musielibyśmy przeznaczyć na dokładnie taką samą trasę  jadąc samemu lub we dwie osoby.

Kiedy najlepiej pojechać?

Niezależnie od tego jaki kierunek wybierzesz, najlepiej jest tam pojechać tuż przed albo tuż po sezonie turystycznym. Pogoda najczęściej już jest dobra albo jeszcze taka, jak w sezonie, a unikniesz przynajmniej tłumów turystów, zatłoczonych muzeów w miastach czy zatorów na górskich szlakach. Poza sezonem łatwiej jest też znaleźć nocleg, a jego ceny często bywają niższe niż w sezonie. Również w wielu miejscach bilety do popularnych atrakcji turystycznych są tańsze, a nawet i dużo tańsze, o czym pisaliśmy m.in. we wpisie o Parku Narodowym jezior Plitvickich w Chorwacji.

W różnych częściach świata szczyt sezonu turystycznego wypada w innym okresie roku. W Europie i Ameryce Północnej będzie to lipiec i sierpień. W Nowej Zelandii będą to styczeń i luty. W Australii i na wyspach na Pacyfiku ciepło jest przez większość roku więc nie ma tam podziału na sezon niski i wysoki. W Azji Południowo-Wschodniej, pomimo że w okresie od kwietnia do września temperatury bywają nie do zniesienia, zawsze jest wielu turystów. Warto więc sprawdzić dokładnie kiedy będą najlepsze warunki np. do nurkowania na wielkiej rafie koralowej czy leżakowania na którejś z plaż archipelagu Ko Phi Phi. A tutaj znajdziecie wykresy z temperaturami i sugestiami kiedy najlepiej wybrać się w konkretny region Azji Południowo-Wschodniej.

Jaki mam budżet?

Wiesz już,  że chcesz wyjechać, wiesz też dokąd i nawet masz wstępnie wybrany czas wyjazdu. Kolejną rzeczą na której warto się skupić to koszty. Bo niestety czasem to właśnie pieniądze limitują naszą podróżniczą fantazję albo zmuszają do odłożenia w czasie podróży marzeń lub wybrania alternatywnego kierunku. Często również właśnie na podstawie budżetu decydujemy, dokąd możemy pojechać.

Gdy zdecydujesz się na ofertę z biura podróży, to najczęściej od razu wiesz, jaką kwotę musisz zapłacić. Potem tylko dodajesz do tego trochę gotówki na rozrywki czy pamiątki. Kiedy jednak sam planujesz wyjazd, to jest idealny moment, żeby skupić się na finansach w podróży. Rzetelnie oszacowanie najważniejszych wydatków związanych z dojazdem, zakwaterowaniem i wyżywieniem przedstawi dobry obraz, na jakie koszty minimalne trzeba być przygotowanym. Nikt nie mówi, że od razu trzeba rezerwować pokój w hotelu czy kupować bilet lotniczy. Chodzi o to, żeby sprawdzić w jakim przedziale cenowym możemy np. wypożyczyć samochód na 2 tygodnie wraz z ubezpieczeniem i mniej-więcej obliczyć ile paliwa będzie trzeba do tego auta zatankować na planowanej trasie 1000 km.

W dalszym etapie planowania podróży trzeba będzie również doliczyć koszt wejściówek i dodatkowych rozrywek oraz przyjąć jakiś bezpieczny margines na ewentualne nieplanowane wydatki. Z tak przygotowanym budżetem ze spokojnym sumieniem można ruszać w podróż! A po powrocie wstępne oszacowanie pozwoli porównać założenia do realnych wydatków.

Do tematu finansów często będziemy wracać na blogu. Już teraz możecie znajdziecie sporo informacji zarówno na temat wejściówek do różnych miejsc, jak również całe podsumowania finansowe z podróży po danym kraju, np. Kanadzie czy USA, a z czasem będą się pojawiać kolejne, które znajdziecie tutaj.

Menu