Podróż po Europie Południowo-Wschodniej: Przystanek #3 – Korčula

Widok z promenady na przystań i miasto Korčula otoczone murami miejskimi.

Po pięknym, nocnym Budapeszcie, po przygodach w Bośni i Hercegowinie, w końcu dotarliśmy do Chorwacji. To Chorwacja od samego początku była głównym celem naszej podróży i to tutaj spędziliśmy najwięcej czasu. Zwiedzanie miast, kąpiele w ciepłym Adriatyku, czy wizyty w Parkach Narodowych to były bardzo przyjemne dodatki do najważniejszego elementu – ślubu naszych przyjaciół i nieprawdopodobnego, polsko-chorwackiego wesela.

Korčula

Z wodospadów Kravice w Bośni i Hercegowinie spieszyliśmy się, żeby zdążyć na prom odpływający z Orebić na Korčule. Ta jedna z największych wysp na Adriatyku przedstawia sobą niezwykłe połączenie przepięknej przyrody, zróżnicowanej kultury i historii, oraz wszechobecnej turystyki. Na tej górzystej wyspie, pośród bardzo gęstych lasów i starych gajów oliwnych i winnic, ukryte są niezliczone urocze plaże i zatoki. Luksusowe hotele i domy wczasowe, wplatają się w starożytne osady, które wydaja się być zagubione w jakichś dawno minionych czasach. Wszystko to tworzy niesamowitą atmosferę panującą na Korčuli, którą mogliśmy cieszyć się przez kilka dni.

Widok na promenadę w Korčuli, budynki wybudowane z jasnego kamienia i palmy rosnące w rzędzie.
Promenada w Korčuli

Największym miastem na wyspie jest położona na północno-wschodnim krańcu wyspy Korčula (miasto nazywa się tak samo jak cała wyspa). Jest to jedno z najlepiej zachowanych miast średniowiecznych w Chorwacji. Zabytkowe centrum miasta zbudowane zostało na małym, owalnym półwyspie i otoczone w XV wieku fortyfikacjami z półkolistymi basztami. Oprócz zabytkowego centrum i barokowego przedmieścia położonego bezpośrednio przy murach obronnych, miasto tworzą również nowsze dzielnice, wybudowane wzdłuż wybrzeża na zachód i na wschód od starego miasta. Wśród najbardziej charakterystycznych elementów murów obronnych na pewno wymienić należy loggię, dwie okrągłe baszty: Barbarigo i Balbi, Bramę Miejską mieszczącą się w czworokątnej baszcie oraz monumentalne, neobarokowe schody, wiodące od przystani kierunku placu przed katedrą. Tymi schodami wielokrotnie schodziliśmy na spacer po uroczej promenadzie.

Katedra św. Marka, mieszcząca się w centrum starego miasta, została wybudowana na fundamentach wcześniejszego kościoła z XIII wieku. Później, w 1525 roku, pod kierownictwem lokalnego mistrza do katedry dobudowano dużą kaplicę św. Rocha, która podobno miała chronić mieszkańców miasta przed epidemiami dżumy. Wewnątrz katedry uwagę zdecydowanie przyciąga kamienne cyborium nad głównym ołtarzem wyglądające jak koronkowy baldachim oraz płaskorzeźba z jagniątkami z XIII wieku. Niedaleko katedry zobaczyć można pochodzący z XI wieku kościół św. Piotra. Stojąc w pewnej odległości od wejścia, w tle kościoła zobaczyć można czworokątną wieżę domu, w którym według legendy urodził się słynny podróżnik Marco Polo. W domu tym stworzono muzeum jego imienia. Natomiast obok kościoła św. Piotra mieści się Pałac Biskupi – kompleks renesansowo-barokowych budynków ze skarbcem. Jest to dość zrozumiałe, ponieważ Korčula była przez ponad 5 wieków siedzibą biskupa.

Widok na jeden z zabytkowych budynków w Korculi, za nim w tle widać wejście Bramy Miejskiej.
Korčula nocą

Naprzeciwko katedry wznoszą się dwa pałace zbudowane z lokalnego białego kamienia. Jeden z nich, należący do patrycjusza Arneri, posiada ładne renesansowe podwórko. W mieszczącym się nieopodal pałacu Gabrielis otwarto Muzeum Miejskie, w którym zobaczyć  można eksponaty związane z budową statków i kamiennymi rzeźbami oraz galerią korczulańskich artystów.

Idąc dalej w stronę Bramy Miejskiej, na małym placu, zachował się ratusz (Gradska vijećnica) z arkadami z 1525 roku i piętrem dobudowanym w 1866 roku. Przed ratuszem stoi charakterystyczna kolumna z 1569 roku, obok której wybudowana została kaplica Matki Boskiej Ploczanskiej (Gospe od Ploča), a pod arkadami ustawione zostały dwie weneckie armaty. Naprzeciwko budynku ratusza stoi niewielki kościół św. Michała (sv. Mihovila) z 1408 roku. Wszystkie te zabytki oraz mnogość bardzo wąskich uliczek i schodów między budynkami, tworzą niesamowity nastrój średniowiecznego grodu. Mieszkając w jednej z takich wąskich uliczek, mieszczącej się tuż za katedrą, mieliśmy bardzo wiele okazji, żeby dokładnie przyjrzeć się wszystkim zakamarkom starego miasta.

Weselcie się wszyscy! – czyli niesamowite polsko-chorwackie wesele

Jak już wspomnieliśmy, głównym powodem naszego wyjazdu do Chorwacji i tym samym całej podróży po Europie Południowo-Wschodniej był ślub naszych przyjaciół. Niektórzy mogą być ciekawi jak wygląda takie polsko-chorwackie wesele, dlatego krótko opowiemy Wam, jak to wyglądało z naszej perspektywy 😉

Po dotarciu w piątek wieczorem na wyspę, w porcie przywitał nas przyszły Pan Młody i jego dwaj przyszli szwagrowie. Odwieźli nas do Korčuli, pokazali mieszkanie, parking i poinstruowali gdzie oraz o której godzinie następnego dnia mieliśmy się pojawić. Wszystko dlatego, że w Chorwacji świętowanie zaślubin zaczyna się dużo wcześniej niż sama ceremonia w kościele.

Zgodnie z tradycją, przed zaślubinami wszyscy goście przyjeżdżają do domu Panny Młodej i tam, przy muzyce i poczęstunku, czekają na Pana Młodego, świetnie się przy tym bawiąc. W tym jednak przypadku to Marcin witał gości, a w tym czasie Elza miała ostatnie chwile dla siebie na przygotowanie. Kolejne samochody przyjeżdżały przed dom, muzycy przy dźwiękach gitar śpiewali znane wszystkim Chorwatom utwory, goście częstowali się serwowanymi przekąskami i drinkami – słowem: atmosfera weselna na długo przed weselem.

Goście weselni tańczący przed domem Panny Młodej i mężczyźni machający flagą polską i chorwacką.
Przed domem Panny Młodej

W końcu w ogrodzie pojawiła się Panna Młoda wsparta o ramię przyszłego męża. Wyglądali czarująco – ona w pięknej koronkowej sukni, on w eleganckim, granatowym garniturze. Goście kolejno zaczęli podchodzić do Młodych i im gratulować, wręczając przy tym prezenty ślubne. Kiedy czas już było się zbierać do kościoła, korowód gości, prowadzony przez muzyków, wyszedł przed dom. Młoda Para i niektórzy goście tańczyli w rytm muzyki, dwóch mężczyzn machało wielkimi flagami – Polską i Chorwacką, a pozostali goście śpiewali lub poklaskiwali. W tym czasie uformował się szyk samochodów – pierwszy z Młodą Parą i powiewającymi flagami, po jednej z każdej strony auta, a za nim samochody gości. Kiedy ruszyliśmy sznur trąbiących samochodów ciągnął się niemal bez końca.

Po dojechaniu do centrum Korčuli, znów przy dźwiękach muzyki, za Parą Młodą, wszyscy goście przeszli uliczkami miasta aż do Katedry. Sama Msza Ślubna była o tyle wyjątkowa, że w całości poprowadzona w dwóch językach. Po zakończeniu mszy, rodzice i rodzeństwo Elzy i Marcina symbolicznie przywitali się i pogratulowali sobie wzajemnie, a po wspólnych rodzinnych zdjęciach w katedrze, wszyscy wyszli na zewnątrz, by znów przy muzyce tańczyć i cieszyć się z zaślubin Młodych.

Na sali weselnej wszyscy goście najpierw częstowani byli orzeźwiającymi napojami. Dopiero po tym każdy zajął miejsce przy stole i wtedy zespół oficjalnie przywitał gości, a następnie zapowiedział świadków i Młodą Parę, którzy w gromkich brawach weszli na salę. Po obiedzie i uroczystych przemówieniach, zabawa weselna rozpoczęła się na dobre.

Jeszcze jednym bardzo charakterystycznym punktem wesela było krojenie tortu. Bardzo efektowny (i bardzo smaczny) tort wieńczył kołacz, który Elza i Marcin kruszyli wspólnie nożem. Później każdy z gości otrzymywał po kawałku kołacza razem z tortem.

Rewelacyjna zabawa trwała aż do rana, a kiedy już oficjalne wesele się skończyło, wraz z Młodymi i pewną grupą gości przenieśliśmy się nad wodę i tam jeszcze jakiś czas spędziliśmy rozmawiając, śmiejąc się i wspominając przeżycia kilku ostatnich godzin. Bo to było na prawdę wyjątkowe wesele.

Plażowanie

Linia brzegowa wyspy Korčula ma długość 190 km, nie dziwi więc, że pomimo stromych i skalistych wybrzeży, znaleźć tu można wiele bardzo pięknych plaż. Większość z nich to plaże kamieniste, ale są też i piaszczyste, jak choćby Vela Pržina, na którą pojechaliśmy, żeby spędzić leniwe niedzielne popołudnie po weselnej zabawie do bladego świtu. Jest to jedna z najbardziej popularny piaszczystych plaż na wyspie. Położona na południowo-wschodniej stronie wyspy, w okolicach Lumbardy, cieszy pięknym widokiem na otwarte morze i archipelag wyspy Lastovo. Vela Pržina to idealne miejsce dla rodzin z małymi dziećmi, gdyż wejście do wody jest bardzo płytkie.

Widok na zatokę i plażę Pupnatska Luka, na wyspie Korcula.
Pupnatska Luka

Inną plażą, na której odpoczywaliśmy na Korčuli, była Pupnatska Luka. Piękna plaża żwirowa z czystą wodą w zatoce Pupnatska Luka, leży w odległości około 15 km od miasta Korčula. Plaża otoczona jest przez wzgórza, dzięki czemu osłonięta jest od wiatru, ale jednocześnie dojście ścieżką w dół od parkingu nie jest męczące. Szczerze powiedziawszy Pupnatska Luka dużo bardziej nam się podobała niż Vela Pržina. O ile tutaj brzeg jest mocno kamienisty, a tyle dużo szybciej się pogłębia. Przede wszystkim jednak Pupnatska Luka podobała nam się bardziej ze względu na niesamowite dno. Tu tutaj Patrycja miała pierwszą lekcję snorkelingu – całkiem zaczęło ją to wciągać 😉

Oprócz Korčuli również na wybrzeżu stałego lądu znaleźliśmy dwie plaże, na których urządziliśmy sobie snorkeling – obie przy polach kempingowych, na których nocowaliśmy. Plaża w Orašac podobała nam się równie mocno jak Pupnatska Luka. Jasna, kamienista plaża otoczona górami z malowniczym widokiem na morze i rewelacyjnym dnem. Plaża w Omiš za to bardziej przypominała nam Vela Pržine – długa, piaszczysta plaża z łagodnym i długim wejściem do wody. Tutaj już niestety pływaliśmy w piankach, ale wspominając, że było to 4 października, naprawdę nie ma się czemu dziwić.

 

Przydatne informacje:

  • Na stronie internetowej KorculaInfo.com znajdziecie wszelkie niezbędne informacje, jak dostać się na Korčulę, wraz z cenami biletów oraz godzinami kursowania promów między wyspą a innymi portami.
  • Ceny noclegów na Korčuli zaczynają się już od 20 – 25 EUR za noc, za pokój dwuosobowy. Najbardziej popularne serwisy, na których znaleźć można noclegi to: www.airbnb.pl (przy założeniu konta przez ten link otrzymacie 35 USD do wykorzystania na noclegi), www.wimdu.pl czy www.booking.com.
  • Muzeum Marco Polo w sezonie letnim otwarte jest każdego dnia, w godzinach od 9:00 do 24:00, wstęp kosztuje 60 HRK.

Wideo

Galeria

Menu