Podróż po Europie Południowo-Wschodniej: Przystanek #4 – Dubrownik

Turyści spacerujący i odpoczywający przy stolikach kawiarni na ulicy Placa w Dubrowniku.

Po kilku dniach spędzonych na pięknej Korčuli czas było ruszać w dalszą drogę. Jako następny przystanek już wcześniej mieliśmy zaplanowany Dubrownik. Kiedy podczas wspólnego plażowania wspomnieliśmy, że wybieramy się do Dubrownika, Marcin od razu zasugerował, żebyśmy zwiedzanie zaczęli od wjechania na wzgórze Srđ. Tak też zrobiliśmy.

Wzgórze Srđ

Jest to wzgórze o wysokości 412 metrów n.p.m., z którego szczytu roztacza się malowniczy widok na panoramę Dubrownika i wyspę Lokrum, otoczone spokojnym morzem w lazurowym kolorze. Wprost idealne miejsce do zrobienia pięknych zdjęć. Dodatkowo na wzgórzu znajduje się Twierdza Srđ – Fort Imperial. Jest to jeden z symboli walki o niepodległość Chorwacji, w którym od niedawna znajduje się muzeum poświęcone oblężeniu Dubrownika. Po obejściu Twierdzy i zrobieniu kilku ładnych zdjęć, krętą i wąską drogą zjechaliśmy na do Dubrownika.

Widok na miasto Dubrownik i morze Adriatyckie z wzgórza Srđ.
Panorama Dubrownika z wzgórza Srđ

Dubrownik

Tutaj dużo czasu straciliśmy na znalezienie bezpłatnego miejsca parkingowego. Kiedy już nam się udało, do zabytkowego centrum miasta mieliśmy prawie 20 minut drogi. Między ustawionymi ciasno domami, wąskimi uliczkami, z których większość tworzyły długie schody, zeszliśmy niemal do samego brzegu morza. Idąc tą drogą, już z daleka mogliśmy podziwiać fortyfikacje otaczające centrum Dubrownika, port i bramę Ploče. Do centrum weszliśmy bramą Pločektóra do XIX wieku wraz bramą Pile w zachodniej części miasta, były jedynymi wejściami do miasta od strony lądu. Od bramy Ploče, mijając klasztor dominikanów, kościół św. Sebastiana i budynki Uniwersytety w Dubrowniku, przeszliśmy w stronę portu. Tam zjedliśmy nieprawdopodobnie smaczne, grillowane owoce morza. Bezpłatnym i bardzo miłym dodatkiem do obiadu był widok na port i na twierdzę św. Jana wraz z wejściem na mury obronne.

Wydok na katedrę w Dubrowniku oraz turystów spacerujących i odpoczywających na schodach.
Katedra w Dubrowniku

Po obiedzie ruszyliśmy na zwiedzanie miasta. Chodnikami ułożonymi z wypolerowanych jasnych kamieni przeszliśmy koło Katedry Wniebowzięcia NMP, dalej wzdłuż Pałacu Rektorów do Pałacu Sponza. Stojąc w tym miejscu, w którąkolwiek stronę byśmy nie spojrzeli, wszędzie widok był zdumiewający. Za nami Pałac Sponza, tuż obok niego gotycko-renesansowa wieża zegarowa, przed nami potężny kościół św. Błażeja i plac Luža, na którym ustawione były co kawałek stragany z pamiątkami. Po lewej stronie od świątyni patrona Dubrownika, wzdłuż ul. Pred Dvorom, widać bogato zdobione zabudowania miasta i w tle wieżę Katedry, a po prawej stronie rozpoczyna się najbardziej reprezentacyjna ulica starego miasta – Ulica Placa. Powstała ona w miejscu kanału, który kiedyś oddzielał północną i południową część miasta. Przed trzęsieniem ziemi, które miało miejsce w 1667 roku, wzdłuż kanału stały bogato zdobione renesansowe pałace zamożnych obywateli miasta. Po trzęsieniu ulicę odbudowaną w obecnej formie i zabudowano wysokimi, lecz dość skromnymi kamienicami, wykonanymi z jasnego wapienia.

Idąc wzdłuż ulicy Placa, kilka razy skręciliśmy w boczne uliczki. Wąskie przejścia między zwartą zabudową wysokich domów wykonanych z kamienia w gorące letnie dni na pewno daje wiele cienia. Co kawałek przed którymś z domów widzieliśmy małe ogrody pełne kwitnących roślin, a gdzie indziej ustawione były stoliki knajpek lub restauracji, znajdujących się na parterach budynków. Tą plątaniną bocznych uliczek przeszliśmy koło klasztoru franciszkanów i dalej wróciliśmy do ulicy Placa. Niedługo później naszym oczom ukazał się kościół Zbawiciela, a na placu przed kościołem kolejne bardzo charakterystyczne miejsce w Dubrowniku – fontanna Onufrego. Tuż za tym placem widać już było fortyfikacje i niegdysiejsze drugie wejście do starego miasta – bramę Pile oraz basztę Minčeta.

Widok na budynki mieszkalne i wąskie schody między nimi, przed domami ustawionych jest dużo zielonych roślin.
Wąskie uliczki Dubrownika

Stąd postanowiliśmy wrócić okrężną drogą w stronę portu. Innymi wąskimi uliczkami udało nam się dojść do murów obronnych otaczających Dubrownik od strony morza. Co jakiś czas przez okienko w murach zerkaliśmy na malownicze widoki, a kiedy zobaczyliśmy otwarte drewniane drzwi, prowadzące na drugą stronę murów, od razu przez nie przeszliśmy. Na skałach poniżej fortyfikacji stworzono niewielką knajpę – raptem kilka stolików i parasoli. Można było usiąść przy jednym z nich i podziwiać schodzące już coraz niżej w kierunku morza słońce. My jednak woleliśmy zejść po skałach niemal do samej wody i razem z kilkoma kotami przez chwilę poobserwować wędkarzy łowiących ryby.

Jak widok urzekający, tak zamiast relaksować coraz bardziej nas stresował – niechybnie miało się już ku zachodowi słońca, a my nie wiedzieliśmy jeszcze, na którym kempingu zanocujemy. Z lekkim niedosytem wróciliśmy więc do miasta i szybszym krokiem poszliśmy dalej. Na liście miejsc do zobaczenia mieliśmy jeszcze kościół św. Ignacego. Kiedy do niego dotarliśmy, okazało się, że częściowo jest zasłonięty… przez tzw. green screeny ekipy filmowej. W okolicznych uliczkach rozstawionych było też mnóstwo elementów scenografii, którym niestety nie mogliśmy zrobić zdjęć. Z ciekawości, po powrocie do Polski sprawdziliśmy, który film we wrześniu 2014 roku był nagrywany w Dubrowniku. Okazało się, że były tam kręcone sceny do jednego z najpopularniejszych w ostatnim czasie seriali HBO – Gry o Tron. Podczas oglądania kolejnego sezonu uśmiechaliśmy się do siebie, poznając uliczki i miejsca, które widzieliśmy w Chorwacji – nie tylko w Dubrowniku.

 

Przydatne informacje:

  • Na wzgórze Srđ, niedaleko Dubrownika, dostać się można na trzy sposoby: na pieszo, samochodem lub kolejką linową. Pierwsze dwa sposoby są darmowe. Jedyne o czym należy pamiętać, to że wejście na pieszo wiązać się będzie z wysiłkiem, a wjazd samochodem wymagać będzie od kierowcy opanowania i odrobiny sprawności. Droga na wzgórze jest bardzo kręta, stroma i na tyle wąska, że aby wyminąć inny samochód, jeden z pojazdów musi zatrzymać się w przygotowanym co pewien czas poszerzeniu drogi. Wjazd na Srđ kolejką jest rozwiązaniem najprostszym. Ceny biletów kształtują się na poziomie 60 HRK (33 zł) za bilet dla osoby dorosłej w jedną stronę, 108 HRK (60 zł) za bilet w dwie strony oraz 160 HRK (87 zł) za bilet tzw. Pakiet Day & Night, czyli po jednym wjeździe i zjeździe w ciągu dnia i po zmierzchu.
  • Bilety wstępu do Twierdzy Srđ kosztuje 20 HRK (11 zł) dla osoby dorosłej i 10 HRK (ok. 6 zł) za bilet ulgowy.
  • Dubrownik można zwiedzić nietypowo, bo z wysokości fortyfikacji biegnących dookoła centrum. Spacer po murach to koszt wysokości 100 HRK (55 zł) dla osoby dorosłej.

Wideo

Galeria

Menu