Ile pieniędzy potrzeba na Peru?

Wydatki - Ameryka Południowa.

Zastanawiacie się może ile pieniędzy potrzeba, aby odwiedzić Peru? Wiemy, że czasem bardzo ciężko jest znaleźć konkretne informacje dotyczące kosztów podróżowania po danym kraju. Właśnie dlatego postanowiliśmy podzielić się z Wami naszym podsumowaniem finansowym po zakończeniu każdego etapu naszej podróży. Oto część trzecia – Peru.

Jak policzyć wydatki?

Tak jak pisaliśmy we wcześniejszych wpisach finansowych z Kanady i USA, przed rozpoczęciem podróży dookoła świata założyliśmy sobie budżety. Jeden budżet ogólny na całą podróż oraz budżety na poszczególne kraje lub etapy podróży. Wszystkie przygotowaliśmy na podstawie szybkiego i dość grubego oszacowania. Podczas tych oszacowań myśleliśmy raczej o całościowych kwotach, w których będziemy starali się zmieścić przebywając w każdym kraju, niż o średnich dziennych. Nie braliśmy za to pod uwagę kosztu przelotów między kontynentami, ponieważ bilety na te loty kupiliśmy na długo przed wyjazdem.

Od pierwszego dnia naszej podróży zapisywaliśmy wszystkie nasze wydatki: zakwaterowanie, przejazdy, zakupy, bilety wstępu do atrakcji turystycznych, itd. Co tydzień staraliśmy się też weryfikować czy nie jesteśmy zbyt rozrzutni.

Choć nasza podróż dookoła świata zakończyła się już kilka miesięcy temu, systematycznie analizujemy finanse każdego z jej etapów na naszym blogu. Dzięki temu wiemy, na ile nasze oszacowania były trafione. Dodatkowo chcemy się podzielić naszymi spostrzeżeniami i być może ułatwić osobom wybierającym się w dane miejsce kalkulację budżetu na podróż.

Podsumowanie naszych wydatków w Peru

Wszystkie kwoty podane są w Peruwiańskich Solach (PEN). Obecny średni kurs wymiany wynosi około 1.25 PLN (1USD = 3.26PEN)

Całość wydatków podzieliliśmy tematycznie, tak jak ukazuje to poniższy diagram:

Zakwaterowanie obejmuje koszty zakwaterowania w Peru. W odróżnieniu od Kanady i Stanów Zjednoczonych w Peru nie udało nam się ani razu skorzystać z Couchsurfingu. Noclegi musieliśmy wykupować niemal w każdym odwiedzonym przez nas miejscu. Dlatego też całość kosztów zakwaterowania wyniosła ponad 19% naszych wydatków w Peru. W kwocie tej nie są jednak ujęte noclegi w ramach wycieczek zorganizowanych – do dżungli, kanionu Colca czy na wyspie Amantani. Te kilka noclegów uwzględnione zostało w kategorii Rozrywka, jako całkowity koszt wycieczek.

Transport uwzględnia wszystkie bilety komunikacji międzymiastowej (autobusy, busy czy colectivo) oraz ewentualne taksówki w miastach. W tej kategorii, podobnie jak w przypadku zakwaterowania, nie są ujęte łodzie, promy i przejazdy busami w ramach wycieczek zorganizowanych – po jeziorze Titicaca, na rzecze Madre de Dios, na Islas Ballestas czy do kanionu Colca. Ujęto je w kategorii Rozrywka. Łączny koszt transportu jest blisko naszym kosztom zakwaterowania i wynosi niemal 19% wszystkich wydatków w Peru.

Na jedzenie wydaliśmy łącznie blisko 25% z całej kwoty wydatków w Peru. Jest to mniejszy koszt niż w Kanadzie czy USA (po 31% całych wydatków). Mniej nie jedliśmy, ale większość wykupionych przez nas noclegów w cenie pokoju uwzględniała również śniadanie. Podobnie podczas wycieczek zorganizowanych – dżungla, wyspa Amantani, kanion Colca – całe wyżywienie było wliczone w cenę wycieczki. W Peru jednak nie gotowaliśmy własnych posiłków, dlatego kategoria Spożywcze to jedynie 10,5% łącznych kosztów. Jedzenie w Peru jest też znacznie tańsze niż w Kanadzie i USA, co wpłynęło na taki właśnie wkład w budżet.

Pozostałe związane z jedzeniem 14,2% wydatków ujęliśmy w kategorii Restauracje. Znajdują się tu wszystkie wydatki podczas podróży i obiady „na mieście”. Choć prawie zawsze jadaliśmy w restauracjach (-cyjkach) to oszczędzaliśmy wybierając tzw. menu del dia, czyli promocyjne menu dnia. Za kilka PEN dostać można było 2-daniowy obiad z kompotem, a czasem nawet i deser. W tej kategorii znajdują się również bardzo okazjonalne piwo w barze.

Kategoria Rozrywka  to ponad 36% naszych wydatków w Peru. Ujęliśmy tu m.in. wycieczki zorganizowane – do dżungli, do kanionu Colca, rejs po jeziorze Titicaca, rejs na Islas Ballestas i wycieczkę do Rezerwatu Narodowego Paracas. Oprócz tego wszystkie bilety wstępów do różnych atrakcji turystycznych – Bolleto Turistico w Cusco, klasztor św. Katarzyny w Arequipie, muzeum i wieża widokowa w Nazca oraz wielu innych. Również szaleństwo na buggy, krótki rejs tradycyjną łodzią Uros i niewielki upominek dla rodziny naszych gospodarzy z wyspy Amantani są uwzględnione w tej kategorii.

Ostatnia kategoria Inne, czyli 1,1% naszych kosztów to wydatki takie jak pralnia, kupno kosmetyków i płatne toalety.

Skromnie czy rozrzutnie?

A oto małe zestawienie kosztowe dla wszystkich kategorii, w przyjętych przez nas trzech różnych wariantach zwiedzania:

Średnie wydatki (w PEN)
Kategoria Skromnie Na bogato Nasze wydatki
Zakwaterowanie (za pokój/łóżko) 20-30 60+ 57
Transport (dziennie na osobę) 0-20 60+ 39
Spożywcze (dziennie na osobę) 5-10 ? 22
Restauracje (na wyjście na osobę) 0 40+ 24
Rozrywka (per atrakcja na osobę) 0 200+ 205
Inne (per wydatek) 0 10+ 14

Skromnie

Wariant skromny, czyli „chcę zwiedzać, ale nie mam za dużo kasy”:

Zakwaterowanie: Najtaniej, czyli Couchsurfing, w Peru niestety niekoniecznie się sprawdza. W większych miastach nie brakuje gospodarzy, ale niektórym było ciężko zaufać po przejrzeniu ich profilu. Najtańsze więc jest nocowanie w hostelach w pokojach wieloosobowych. Okazuje się jednak, że w tanich hostelach pokój dwuosobowy jest nieznacznie tylko droższy od pokoju wieloosobowego, dlatego my zawsze decydowaliśmy się na 2-kę. W zasadzie w całym Peru (również w Limie) nie ma większego problemu, żeby znaleźć nocleg dopiero po przyjeździe do danego miejsca.

Transport: Co bardziej odważni pewnie spróbują jeździć „na stopa” między niektórymi miejscowościami. Nie jest to jednak bezpieczny sposób podróżowania po Peru. Każdy turysta, szczególnie o nie-latynoamerykańskiej urodzie, od razu „rzuca się w oczy” i to nie w dobry/bezpieczny sposób. Jeśli więc chce się zachować wszystkie pieniądze, dokumenty i elektronikę, lepiej jest wybrać ogólnokrajową komunikację międzymiastową. Na krótkich trasach najtaniej jest korzystać z colectivo (niewielkie busy, które ruszają w trasę, kiedy mają komplet pasażerów). Na długich trasach najwygodniej wybrać autobusy z kanapami. Kilku operatorów oferuje możliwość kupna biletów on-line, m.in. Excluciva czy Cruz Del Sur, ale można również po prostu pojechać na stację autobusową i kupić bilet w kasie bezpośrednio przed odjazdem. Koszt biletu na bardziej komfortowy autobus jest z reguły trochę wyższy, ale bardzo często w cenie otrzymuje się również posiłek.

Jedzenie: Szykowanie jedzenia samemu i kupowanie jedynie najbardziej potrzebnych produktów spożywczych. W Peru równie tanio wychodzi jadanie w restauracyjkach tzw. menu del dia, czyli prostego zestawu obiadowego. Osobiście dużo bardziej preferowaliśmy takie rozwiązanie niż kupowanie mięsa na lokalnym targowisku i gotowanie samemu

Rozrywka: Zwiedzanie tylko darmowych atrakcji turystycznych, a oglądanie tych płatnych jedynie z zewnątrz. Niestety z tych największych atrakcji turystycznych w Peru prawie żadnej nie da się zobaczyć za darmo lub prawie darmo. Trzeba albo zapłacić albo zadowolić się np. oglądniem architektury w miastach jedynie spacerując uliczkami czy patrząc na ruiny Inkaskie u podnóża zbocza lub zza ogrodzenia. Ceny zdecydowanie zależą od atrakcji, czasem nie są to aż tak duże kwoty (Inkaskie ruiny wokół Cusco), ale czasem aż porażają (lot nad liniami Nazca).

Inne: Skoro się oszczędza, to nie ma sensu kupować rzeczy zbędnych, a pamiątkami mogą zostać zdjęcia i wspomnienia.

Na bogato

Wariant najbardziej preferowany przez osoby o ustabilizowanej sytuacji materialnej, które lubią wakacje spędzać komfortowo:

Zakwaterowanie: Noclegi w hotelach lub wynajęcie pokoju za pomocą portalu Airbnb, Booking.com czy innych. Ceny za przyzwoity pokój w 2* hotelu zaczynają się od 60-70 PEN za jedną noc (w zależności od miasta i lokalizacji), a kończą się tam, gdzie widać dno portfela. Trzeba jednak pamiętać, że nie zawsze standard peruwiańskich „gwiazdek” równy jest „gwiazdkom” europejskim. Nawet w ładnych hotelikach, które odwiedziliśmy, ciepła woda często była podgrzewana przez elektryczny podgrzewacz zawieszony tuż obok prysznica, a ten wyglądał jakby dopiero co był naprawiany czarną taśmą izolacyjną (w Limie Dawida lekko kopnął prąd przy odkręcaniu wody pod takim prysznicem).

Transport: Między poszczególnymi miejscami komunikacją międzymiastową – pociągami, autobusami, a nawet samolotami lub wypożyczonym samochodem. Niestety połączenia pociągowe i samolotowe istnieją na bardzo niewielu trasach. Nie każdy również wie, że ceny na te środki transportu są znacznie wyższe dla turystów nie posiadających andyjskiego paszportu, tzn z Peru, Boliwii, Ekwadoru lub Kolumbii. Najlepsze połączenia międzymiastowe oferuje transport autobusowy. Podana kwota 60PEN to koszt biletu na trasie Lima-Paracas (około 4h podróż) w jednej z największych firm przewozowych. Wszystkie dłuższe trasy autobusowe będą droższe, ale w cenie komfortowego autobusu bardzo często uwzględniony jest również posiłek.

Jedzenie: W tym wariancie głównie jadanie w restauracjach i na pewno nie menu del dia. Trzeba się liczyć z kosztem przynajmniej 40PEN za obiad plus do tego jakieś napoje czy kawa i deser. Jako przykład kosztujący około 40-60PEN można podać tutaj pieczoną świnkę morską w niedrogiej restauracji. Oczywiście, im bardziej wysublimowane danie lub bardziej elegancka restauracja, tym koszt ten będzie się powiększał.

Rozrywka: Zwiedzanie wszystkich największych atrakcji turystycznych w Peru wiąże się z bardzo dużymi kosztami. Sam bilet wejściowy na Machu Picchu (kupowany przez internet) to koszt min. 68USD. A jeśli chce się do tego przejść słynnym szlakiem Inka Trail, koniecznie trzeba doliczyć trzycyfrową kwotę w USD (minimum 350 USD za osobę). Lot nad liniami Nazca to koszt rzędu minimum 100USD za 30-40 minut w samolocie. Za takie same pieniądze można mieć 1-2 dniową wycieczkę do amazońskiej dżungli. Najtańsze wydają się być bilety wstępu do takich atrakcji jak klasztor św. Katarzymy w Arequipie (40PEN za osobę, rejs na Islas Ballestas (45PEN wraz z biletem wstępu do Rezerwatu Przyrody) czy wejściówki do muzeów i kościołów.

Inne: Tutaj ograniczeniem może być jedynie wyobraźnia i zasobność portfela 😉 W tym budżecie kosztem zazwyczaj są pamiątki, jak swetry z wełny alpaki (najlepiej kupić na niedzielnym targu w Pisac) czy tkane ręcznie kolorowe torebki na wodę.

Nasz wariant

Od samego początku staramy się wydawać rozsądnie nasze pieniądze. Oszczędzamy, tam gdzie możemy, jednak nie żałujemy pieniędzy na atrakcje turystyczne, na których nam szczególnie zależy. Nie chodzimy także głodni, aby przyoszczędzić na jedzeniu. Dlatego też nasze koszta mieszczą się gdzieś pośrodku między „skromie” i „na bogato”.

Zakwaterowanie: Jak już wspomnieliśmy, w odróżnieniu od Kanady i USA, w Peru nie udało nam się skorzystać z Couchsurfingu. W każdym odwiedzonym przez nas miejscu musieliśmy wynajmować pokój. Jedyne oszczędności, jakie w kwestii zakwaterowania udało nam się osiągnąć to negocjacja cen, nocne podróże autobusami na długich trasach i jeden nocleg na lotnisku po przylocie do Limy.

Część z noclegów mieliśmy zorganizowaną w ramach wykupionych wycieczek i nie mieliśmy wpływu na standard pokoju. Były to domki w dżungli (ale akurat ten nocleg nam się podobał), nocleg u mieszkańców wyspy Amantani na jeziorze Titicaca (bardzo skromny i bez bieżącej wody) i domki w oazie Sangalle w kanionie Colca (pozostawiały bardzo wiele do życzenia). Pozostałe noclegi organizowaliśmy we własnym zakresie. Czasami korzystaliśmy hoteli, któych nazwy znaleźliśmy np. na Wikitravel, częściej z serwisów typu Booking.com. Raz zdarzyło się nam zarezerwować pokój w hostelu „u wujka” właścicielki innego hostelu, w którym akurat nocowaliśmy. Innym razem po prostu poszliśmy zapytać o ceny pokojów i wybraliśmy najlepszy. Zawsze braliśmy pokoje dwuosobowe, a jeśli się dało to również z prywatną łazienką. Takie pokoje kosztują trochę więcej niż pokoje wieloosobowe, ale czasami woleliśmy dopłacić za poczucie swobody.

W Limie za to zdarzyła nam się nieprzyjemna sytuacja – pomimo rezerwacji prywatnego pokoju przez internet, po przyjeździe musieliśmy szukać innego zakwaterowania. Hostel, który na portalu miał dość dobre opinie, „wynajął” nam pokój, którgo w ogóle nie miał. Zmieszana recepcjonistka najpierw tłumaczyła, że pokój jest zajęty, bo przyjechała rodzina właściela, a później zaproponowała nam inny pokój – wielkości 6m2, z łóżkiem piętrowym, zdezelowanym oknem wychodzącym na korytarz i pleśnią na ścianie tak okropną, że aż nas odrzuciło jak weszliśmy do środka. Opuściliśmy go szybko i znaleźliśmy przystępny pokój w hostelu na sąsiedniej ulicy.

Średnia cena, jaką zapłaciliśmy za każdy z noclegów, wyniosła około 57PEN. Nie jest to może najniższa kwota, ale po przeliczeniu na dolary amerykańskie wychodzi około 17.50USD, co jest kwotą znacząco niższą niż koszt noclegu w hotelu/motelu w Kanadzie albo USA.

Podróżowaliśmy po Peru najtaniej, jak się dało. Gdzie mogliśmy korzystaliśmy z lokalnych busików colectivo, a na dłuższych trasach podróżowaliśmy autobusami, najchętniej na nocnych trasach, żeby zaoszczędzić na noclegu. W miastach taksówkę wynajeliśmy tylko wtedy, kiedy odległość z dworca autobusowego do hostel była zbyt duża, żeby przejść ją z plecakami, albo (jak w Arequipie) do miasta dotarliśmy po zmroku i nie chcieliśmy iść 2 km ciemnymi uliczkami. Raz również zdecydowaliśmy się na taksówkę, bo chcieliśmy zobaczyć Moray i Salinas de Maras, a niestety inne rozwiązania wymagałyby zbyt dużego kombinowania.

Dużą oszczędność dało nam zrezygnowanie z pociągu na trasie z Cusco lub Ollantaytambo do Aguas Calientes, kiedy jechaliśmy do Machu Picchu. Zamiast pociągu (2h) wybraliśmy busa (5h) i spacer długości 10km, ale dzięki temu zapłaciliśmy 1/4 ceny biletów na pociąg. Więcej na ten temat można przeczytać we wpisie Machu Picchu – Perła Peru.

Z diagramu na początku wpisu widać, że łączny koszt podróżowania po Peru nie przekroczył kosztów zakwaterowania. Przy takiej trasie, jaką zaplanowaliśmy, niżej z kosztami transportu byśmy chyba nie zeszli.

Jedzenie: Tak jak w Kanadzie i w Stanach Zjednoczonych staraliśmy się przygotowywać posiłki sami, tak w Peru prawie w ogóle tego nie robiliśmy. Przede wszystkim dlatego, że większość hosteli, w których się zatrzymywaliśmy, nie udostępniała kuchni. Na duży plus za to zaliczyć trzeba śniadanie wliczone w cenę pokoju, co miało miejsce prawie zawsze. Musimy zaznaczyć, że same śniadanie jednak było bardzo podstawowe – zwykle jajecznica/smażone jajko i bułka z dżemem truskawkowym (nie pytajcie…). Obiady zwykle jadaliśmy w niewielkich restauracyjkach, w których jadali zwykle Peruwiańczycy, a bardzo rzadko turyści. Dzięki wspomnianym już menu del dia, koszty naszego całkowitego dziennego wyżywienia nie przekroczyły 25PEN na osobę. Oczywiści nie samym menu del dia żywi się człowiek i czasem pozwalaliśmy sobie na ciekawsze dania, jak np. stek z alpaki, polędwiczki czy pieczoną świnkę morską.

Rozrywka: Niestety (albo stety), różnego rodzaju atrakcje turystyczne obejmują najwięszą część naszych wydatków w Peru. Po pierwsze – niemal wszystkie atrakcje turystyczne są płatne (często nie mało), a po drugie – chcieliśmy zobaczyć możliwie jak najwięcej. Nie chcieliśmy rezygnować np. z Machu Picchu czy dżungli tylko dlatego, że kosztuje więcej niż spacerowe zwiedzanie Arequipy.

Gdzie mogliśmy, tam ograniczaliśmy koszty możliwie najwięcej ile mogło się udać. Bilet na Machu Picchu kupiliśmy połowę taniej w oficjalnym biurze Ministerstwa Kultury Peru w Aguas Calientes. O transporcie do Aguas Calientes już wspomnieliśmy (1/4 ceny, którą zwykle płacą turyści). Chcąc wykupić wycieczkę zorganizowaną szukaliśmy taniej oferty w biurach podróży, a do tego jeszcze negocjowaliśmy ceny.

Zrezygnowaliśmy, a w zasadzie w ogóle nie braliśmy pod uwagę Inka Trail, ze względu na koszty. Kiedy tylko dowiedzieliśmy się, że linie Nazca zobaczyć można z wieży widokowej, która kosztuje 2PEN, od razu zrezygnowaliśmy z lotu za 100USD (!!!). Woleliśmy te pieniądze przeznaczyć na dłuższy pobyt w amazońskiej dżungli. Nie rezygnowaliśmy również z atrakcji, których koszt nie przekraczał 50PEN za osobę. I choć, zupełnie szczerze powiedziawszy, byliśmy trochę zmęczeni tempem w jakim zwiedzamy Peru, to nie żałujemy ani jednego sola wydanego na te atrakcje!

Inne: Z wydatków w tej kategorii niewiele dałoby się uniknąć – pralnie, kosmetyki czy toaleta na przystanku autobusowym to drobne, lecz trudno zastępowalne wydatki.

Założenia kontra rzeczywistość

To ile pieniędzy potrzebowaliśmy na Peru? Po podsumowaniu wszystkich kosztów nasze średnie wydatki wyniosły około 100PEN na osobę dziennie. Przy dzisiejszym kursie wymiany jest to 30.70USD. Założony przez nas budżet przekroczyliśmy jednak aż o 32%. Nie było to jednak związane z rozrzutnością, tylko z chęcią zobaczenia więcej, niż zakładaliśmy kalkulując koszty przed wyjazdem. Tak jak wspominaliśmy, nasze pierwotne oszacowania były dość ogólne. Nie uwzględniliśmy w nim np. kosztu wycieczki do dżungli. Gdybyśmy zrezygnowali z tych kilku dni w dziczy i z rejsu po jeziorze Titicaca, to z zakładanego przez nas budżetu zostałoby jeszcze kilka USD na Fidżi.

Przykładowe ceny

I na koniec prezentujemy krótką tabelę z cenami niektórych artykułów:

Przykładowe ceny w Peru
Co Cena
Obiad w restauracji dla dwojga (główne danie + napój) 60 PEN
Obiad menu del dia dla dwojga (zupa + danie główne + napój + czasem deser) 25-30 PEN
Pieczona świnka morska 40-50 PEN
Pieczony kurczak z rożna 20 PEN
Piwo 500ml w barze 8-10 PEN
Lody kulki (średnie) 4-6 PEN
Świeże soki owocowe 3.50 PEN
Butelka wody mineralnej (1.5l) 1.50 PEN

Wiemy, że nie ma tutaj wszystkiego, co być może Was interesuje, dlatego polecamy też zerknąć na stronę www.numbeo.com, na której można porównywać koszty życia w różnych krajach oraz miastach.

  • Tak jak lubię, rzeczowo i konkretnie! Super!

    • Dzięki za uznanie!
      Dawid czasem lubi się pobawić w analizy i statystyki 🙂

      • I bardzo dobrze! Przygotowując sie do wyjazdu bardzo trudno znaleźć chociazby orientacyjne koszty, ktore należy przeznaczyć na dany kraj.
        Z przyjemnością zaglądamy do Was!

  • leincompris

    Czesc!
    Wielkie dzieki za te relacje, pomaga mi bardzo w oszacowaniu kosztow podrozy do Peru. Jak podobaly Wam sie linie w Nazca z wiezy widokowej? Bylem juz mega nastawiony na ogladanie ich z pokladu samolotu, ale tak jak mowicie, koszt jest dosc spory. Byliscie zadowoleni? Nie wydawalo Wam sie, ze wiecej/lepiej zobaczyliscie decydujac sie na lot?
    Pozdrawiam

Menu