Ile pieniędzy potrzeba na USA?

Wydatki - Ameryka Północna

Zastanawiacie się może ile pieniędzy potrzeba, aby odwiedzić Stany Zjednoczone? Wiemy, że czasem bardzo ciężko jest znaleźć konkretne informacje dotyczące kosztów podróżowania po danym kraju. Właśnie dlatego postanowiliśmy podzielić się z Wami naszym podsumowaniem finansowym po zakończeniu każdego etapu naszej podróży. Oto część druga – USA.

Jak policzyć wydatki?

Tak jak pisaliśmy w podsumowaniu finansowym do Kanady, przed rozpoczęciem podróży dookoła świata założyliśmy sobie budżety. Jeden budżet ogólny na całą podróż oraz budżety na poszczególne kraje lub etapy podróży. Wszystkie przygotowaliśmy na podstawie szybkiego i dość grubego oszacowania. Podczas tych oszacowań myśleliśmy raczej o całościowych kwotach, w których będziemy starali się zmieścić przebywając w każdym kraju, niż o średnich dziennych. Nie braliśmy za to pod uwagę kosztu przelotów między kontynentami, ponieważ bilety na te loty kupiliśmy na długo przed wyjazdem.

Od pierwszego dnia naszej podróży zapisywaliśmy wszystkie nasze wydatki: zakwaterowanie, przejazdy, zakupy, bilety wstępu do atrakcji turystycznych, itd. Co tydzień staramy się też weryfikować czy nie jesteśmy zbyt rozrzutni.

W tej chwili mamy za sobą ponad połowę naszej podróży i systematycznie analizujemy finanse dotychczasowych etapów. Dzięki temu wiemy, na ile nasze oszacowania sprawdziły się, bądź nie.

Podsumowanie naszych wydatków w USA

Wszystkie kwoty podane są w Dolarach Amerykańskich (USD). Obecny średni kurs wymiany wynosi około 3.75 PLN.

Całość wydatków podzieliliśmy tematycznie, tak jak ukazuje to poniższy diagram:

Zakwaterowanie obejmuje koszty zakwaterowania: wynajem pokoju w Nowym Jorku oraz w Nowym Orleanie przez www.airbnb.pl (przy założeniu konta przez ten link otrzymacie 35 USD do wykorzystania na noclegi), noc w hotelu w Reno, pokój na trasie między Kanionem Królów a Parkiem Sekwoi, kempingi w Dolinie Śmierci oraz Page w Arizonie, nocleg w motelu na Drodze 66 oraz noc w Los Angeles w drodze na Fiji. Zdecydowaną większość noclegów udało nam się zorganizować w ramach Couchsurfingu (spaliśmy także w samochodzie podczas objeżdżania parków narodowych), dzięki czemu koszty zakwaterowania to jedynie około 12% wszystkich wydatków w USA.

Transport uwzględnia wszystkie bilety komunikacji miejskiej, przejazdy/przeloty oraz wypożyczenie samochodów. Jest to blisko połowa naszych wydatków w Stanach. Największymi kosztami w tej kategorii okazały się bilety lotnicze (3 przeloty na łączną kwotę ponad 700 USD) oraz dwukrotne wypożyczenie samochodu (około 980 USD łącznie z paliwem i ubezpieczeniami).

Na jedzenie wydaliśmy łącznie 31% z całej kwoty wydatków w USA (podobnie jak w Kanadzie). Staraliśmy się zaoszczędzić i przygotowywać posiłki samemu, stąd 15,7% to łączne koszty w kategorii Spożywcze.

Pozostałe związane z jedzeniem 15,6% wydatków ujęliśmy w kategorii Restauracje. Znajdują się tu wszystkie wydatki związane z jedzeniem podczas podróży lub kiedy nie mieliśmy możliwości gotowania w domu. Tak samo w tej kategorii znajdują się wyjścia na piwo do pubu, przepyszne ostrygi w Nowym Orleanie czy też okazjonalne lody lub kawa i ciastko.

W kategorii Rozrywka ujęliśmy: bilet wstępu do Parków Narodowych (Annual Pass) oraz Kanionu Antylopy, wejściówki do atrakcji (np. One World Trade Center oraz ujeżdżanie byków w Page w Arizonie), a także wycieczki na bagna Luizjany oraz Everglades na Florydzie i drobny hazard w kasynie w Reno 😉 Jest to łącznie jedynie 9% naszych całkowitych wydatków w USA.

Ostatnia kategoria Inne, czyli 2,6% naszych kosztów to wydatki takie jak pralnia, kupno kosmetyków, prowizje bankomatów, drobne upominki dla gospodarzy czy też zakup kuchenki turystycznej i gazu przed wyjazdem do Parków Narodowych albo prysznic w Parku Narodowym Bryce.

Skromnie czy rozrzutnie?

A oto małe zestawienie kosztowe dla wszystkich kategorii, w przyjętych przez nas trzech różnych wariantach zwiedzania:

Średnie wydatki (w USD)
Kategoria Skromnie Na bogato Nasze wydatki
Zakwaterowanie (za pokój/łóżko) 0-30 50+ 42
Transport (dziennie na osobę) 0-10 25+ 17
Spożywcze (dziennie na osobę) 5-10 ? 6
Restauracje (na wyjście na osobę) 0 20+ 12
Rozrywka (per atrakcja na osobę) 0 30+ 22
Inne (per wydatek) 0 10+ 11

Skromnie

Wariant skromny, czyli „chcę zwiedzać, ale nie mam za dużo kasy”:

Zakwaterowanie: Najtaniej, czyli Couchsurfing lub nocowanie w hostelach w pokojach wieloosobowych. W USA większość naszych noclegów to był właśnie Couchsurfing. Poza dużymi miastami, takimi jak Nowy Jork czy San Francisco, nie było większych problemów ze znalezieniem gospodarza. W dużych miastach potrzeba więcej cierpliwości i wysyłania zapytań z odpowiednim wyprzedzeniem.

Transport: Między poszczególnymi miejscami „na stopa” (choć czasem może być naprawdę trudno, gdyż w USA jest to w większości stanów zabronione lub dozwolone jedynie na niektórych drogach), a w miastach głównie spacerowanie i tylko minimalne korzystanie z transportu publicznego.

Jedzenie: Szykowanie jedzenia samemu i kupowanie jedynie najbardziej potrzebnych produktów spożywczych. W USA prawie w każdej miejscowości znaleźć można dyskont lub duży sklep, gdzie ceny produktów spożywczych są dość przystępne.

Rozrywka: Zwiedzanie tylko darmowych atrakcji turystycznych, a oglądanie tych płatnych jedynie z zewnątrz. Wiele atrakcyjnych miejsc w USA można zobaczyć całkowicie za darmo – np. przejść się mostem Golden Gate w San Francisco czy też zobaczyć Statuę Wolności z darmowego promu na Staten Island lub zwiedzić niesamowitą Publiczną Bibliotekę Nowego Jorku.

Inne: Skoro się oszczędza, to nie ma sensu kupować rzeczy zbędnych, a pamiątkami mogą zostać zdjęcia i wspomnienia.

Na bogato

Wariant najbardziej preferowany przez osoby o ustabilizowanej sytuacji materialnej, które lubią wakacje spędzać komfortowo:

Zakwaterowanie: Noclegi w hotelach, motelach lub wynajęcie pokoju za pomocą portalu Airbnb. Ceny za pokój zaczynają się od 50 USD za jedną noc (w zależności od miasta i lokalizacji), a kończą się tam, gdzie widać dno portfela. Trzeba pamiętać, że w dużych miastach (zwłaszcza Nowy Jork, San Francisco, Los Angeles czy Miami), ceny za pokój niedaleko centrum rzadko schodzą poniżej 80 USD.

Transport: Między poszczególnymi miejscami komunikacją międzymiastową (pociągi, autobusy, chociaż w USA najbardziej opłacają się samoloty) lub wypożyczonym samochodem. Podana kwota 25 USD to minimalny koszt wypożyczenia samochodu w klasie Compact na jeden dzień (przy wypożyczeniu na tydzień lub więcej), nie uwzględniając kosztu paliwa i ubezpieczenia. Na dłuższych trasach w USA (np. między wybrzeżami) pociągi i autobusy są za to mniej opłacalne niż samoloty. Czasem również na krótszych trasach tańszy może się okazać przelot tanimi liniami lotniczymi, niż przejazd autobusem Greyhound czy Megabus.

Jedzenie: W tym wariancie głównie jadanie w restauracjach, gdzie trzeba się liczyć z kosztem przynajmniej 20 USD za osobę. Koszt ten obejmuje niedrogi, jednodaniowy obiad, coś do picia i skromny napiwek. Im bardziej wysublimowane danie lub bardziej znana restauracja, tym koszt ten będzie się powiększał.

Rozrywka: Zwiedzanie wszystkich płatnych atrakcji może znacząco podnieść koszt całej wycieczki. Większe miasta USA mają w ofercie CityPASS, o którym wspominaliśmy we wpisie o Toronto. Taki łączony bilet może obniżyć wydatki, jeżeli planowaliśmy zobaczyć przynajmniej kilka atrakcji znajdujących się na liście. Przykładowo w San Francisco CityPASS w cenie 94 USD daje wybór 4 z 6 atrakcji (m.in. kurs po zatoce lub wizytę w słynnym Aquarium of the Bay) oraz tygodniowy bilet na komunikację miejską (w tym przejazdy zabytkowym Cable Car!), natomiast w Nowym Jorku za cenę 116 USD mamy do wyboru 6 z 9 atrakcji (w tym Statua Wolności, Top of The Rock czy też Empire State Building). Często pojedyncze wejście bez takiego łączonego biletu to koszt około 30 USD za atrakcję, dlatego dzięki CityPASS można oszczędzić nawet połowę.

Do rozrywek doliczyć można jeszcze wyjścia do teatru lub na koncerty, wycieczki fakultatywne w różne ciekawe miejsca oraz wyjazdy do parków narodowych/krajobrazowych (wspomniany wielokrotnie przez nas Annual Pass do parków narodowych USA).

Inne: Tutaj ograniczeniem może być jedynie wyobraźnia i zasobność portfela 😉 W tym budżecie kosztem zazwyczaj są pamiątki, jak przykładowe koszulki z napisem I NY.

Nasz wariant

Od samego początku staramy się wydawać rozsądnie nasze pieniądze. Oszczędzamy, tam gdzie możemy, jednak nie żałujemy pieniędzy na atrakcje turystyczne, na których nam szczególnie zależy. Nie chodzimy także głodni, aby przyoszczędzić na jedzeniu. Dlatego też nasze koszta mieszczą się gdzieś pośrodku między „skromie” i „na bogato”.

Zakwaterowanie: Podobnie jak w Kanadzie, w USA Couchsurfing również okazał się świetnym sposobem, by poznać ciekawych ludzi i niejednokrotnie zobaczyć dużo więcej, niż planowaliśmy. Przy tym znacząco pozwolił oszczędzić na wydatkach na zakwaterowanie, za które płaciliśmy jedynie wtedy, gdy nie udało nam się znaleźć gospodarza przez Couchsurfing (np. w Nowym Jorku czy Nowym Orleanie).

Podczas podróży przez Parki Narodowe, oszczędzaliśmy śpiąc głównie w samochodzie na tzw. rest area. Zazwyczaj nie mieliśmy czasu, by zostawać dłużej w jednym miejscu, dlatego z kempingów skorzystaliśmy jedynie dwukrotnie (w Dolinie Śmierci oraz w Page w Arizonie). Oprócz kempingów dwukrotnie pozwoliliśmy sobie na wynajem pokoju – w tym raz w przydrożnym motelu na Drodze 66, co było zawsze marzeniem Dawida.

Średnia cena, jeżeli już musieliśmy płacić za nocleg, wyniosła nas około 42 USD za pokój. Jednak dzięki Couchsurfingowi i spaniu w samochodzie, w ujęciu całej podróży po USA płatne noclegi kosztowały nas mniej niż 10 USD dziennie. Gdybyśmy wcześniej zaczęli szukać kanapy w Nowym Jorku, to prawdopodobnie kwota byłaby jeszcze niższa.

Transport: Z diagramu na początku wpisu widać, że lwią część naszych wydatków w USA stanowił transport. Z racji wielkości tego kraju, ciężko jest podróżować tanio – zwłaszcza między wschodnim a zachodnim wybrzeżem. Mogliśmy zmniejszyć koszty, gdybyśmy zrezygnowali z przelotu z Quebec do Nowego Jorku i zamiast tego zdecydowali się na tzw. carpool czy też rideshare. Nieco dłuższa podróż (około 7 godzin, zamiast 2) przyniosłaby oszczędności około 150-180 USD.

Również niepotrzebnym kosztem może być wypożyczenie Mustanga na jeden dzień – tylko po to, aby przejechać się słynną Pacific Coast Highway do Big Sur. My jednak kwalifikujemy to jako podatek od marzeń 🙂

Podróż po Parkach Narodowych USA byłaby znacznie utrudniona, gdybyśmy nie zdecydowali się na wypożyczenie samochodu. I choć cena samego wynajmu była naszym zdaniem bardzo atrakcyjna, gdyż wyniosła 30 USD za dzień wypożyczenia nowego Jeepa Grand Cherokee (rezerwowaliśmy samochód niższej klasy, ale nie było dostępnych egzemplarzy, więc otrzymaliśmy darmowe ulepszenie do wspomnianego Jeepa), to jednak całkowity koszt eksploatacji był już znaczny. Jako że nie jest to auto klasy Compact, to również spalanie nie należy do oszczędnych – co oprócz gabarytów było po części zasługą 295-konnego silnika V6 o pojemności 3.6 litra… Po przejechaniu ponad 5 tysięcy kilometrów i podliczeniu wydatków na paliwo okazało się, że zapłaciliśmy więcej za benzynę niż za sam samochód. I mimo że koszty paliwa w USA są dużo niższe niż w Europie (podczas naszego pobytu ceny za galon wahały się od 2.50 do 3 USD za galon, co przy tamtym kursie dolara wynosiło około od 2.80 do 3.40 PLN za litr, podczas gdy w Polsce ceny wahały się od 4.80 do 5 PLN), to niestety odległości są znaczne a ruch w miastach spory.

Także o ile nie potrzebujemy samochodu aby np. zrobić wycieczkę po Parkach Narodowych, to wynajem może okazać się mało opłacalny.

Jedzenie: Staraliśmy się przygotowywać sami posiłki, zwłaszcza gdy spaliśmy u gospodarzy z Couchsurfingu, gdzie mieliśmy dostęp do kuchni. Jednak podobnie jak w Kanadzie, nie zawsze mieliśmy ochotę lub możliwość „stania przy garach”, dlatego też wciąż sporym (prawie 16%) wydatkiem były restauracje czy fast foody. Sporo korzystaliśmy z nich zwłaszcza podróżując z parku do parku, gdzie często korzystaliśmy również z darmowego wifi np. w McDonalds. Również pyszne jedzenie w Nowym Orleanie odcisnęło piętno w naszych wydatkach. Także wspominając świetnego kurczaka z ryżem z ulicznego stoiska Halal Guys w Nowym Jorku wiemy, że nie moglibyśmy z niego zrezygnować.

Rozrywka: W naszym przypadku staraliśmy się ograniczyć płatne atrakcje do absolutnego minimum. I tak np. w Nowym Jorku wybraliśmy tylko jeden z punktów widokowych na Manhattanie – spośród Empire State Building, Top of The Rock oraz One Trade Center wybraliśmy ten ostatni i nie żałujemy. Nowoczesny budynek, ciekawa podróż windą (w obie strony niesamowite wrażenia audio-wizualne!) oraz zapierający dech w piersiach widok zdecydowanie warte były 32 USD za osobę. Jednak następnym razem postaramy się o coś bliżej centrum, bo samo Freedom Tower jest położone na południu Manhattanu – daje co prawda niesamowitą panoramę, ale centrum wydaje się odległe z najwyższego obecnie na zachodniej półkuli wieżowca (546 metrów, z czego punkt widokowy znajduje się na wysokości 382 metrów).

Również nie żałujemy pieniędzy wydanych na wycieczki na bagna Luizjany czy też Everglades. Everglades nam się podobało, ale drugi raz raczej się tam nie wybierzemy, natomiast klimatyczne bagna Luizjany z chęcią zobaczymy jeszcze raz.

Podobnie nie żałujemy dość drogiego biletu wstępu do Kanionu Antylopy, choć odradzamy ten wydatek osobom, które nie są absolutnie pewne, że chcą tam pojechać. Widoki są spektakularne, ale w większości widać to dopiero na zdjęciach. Samo zwiedzanie odbywa się też w dość szybkim tempie i w sporym tłoku, co może zepsuć klimat tego miejsca.

W drobnych wydatkach w tej kategorii mieszczą się także napiwki dla naprawdę dobrych ulicznych muzyków z Nowego Orleanu oraz prawie 2 godziny pełne radości podczas grania na zabytkowych automatach w Muzeum Automatów do Gier przy Fisherman’s Wharf w San Francisco – drobne przyjemności, z których zrezygnować byłoby szkoda.

Inne: Z wydatków w tej kategorii niewiele dałoby się uniknąć – pralnie, kosmetyki czy prysznic to drobne, lecz trudno zastępowalne wydatki.

Założenia kontra rzeczywistość

To ile pieniędzy potrzebowaliśmy na USA? Po podsumowaniu wszystkich kosztów nasze średnie wydatki w Stanach wyniosły około 40 USD na osobę dziennie. Założony przez nas budżet przekroczyliśmy jednak aż o 35%. Nie było to jednak o tyle związane z rozrzutnością, co ze złym oszacowaniem pierwotnych kosztów – tak jak wspominaliśmy, nasze pierwotne oszacowania były dość ogólne. Gdybyśmy jednak zrezygnowali z wypożyczenia samochodów oraz zamienili samolot z Quebec do Nowego Jorku na carpool, to nasz budżet byłby dopięty do ostatniego dolara. O ile samolot był rzeczywiście błędem, to jednak bez wypożyczania samochodów nie zobaczylibyśmy wszystkich wspaniałych widoków w Parkach Narodowych czy też Pacific Coast Highway…

Przykładowe ceny

I na koniec prezentujemy krótką tabelę z cenami niektórych artykułów:

Przykładowe ceny w USA
Co Cena
Obiad w restauracji dla dwojga (główne danie + napój) 40-60 USD
Pizza 40cm + napój w sieciówce 18 USD
Kanapka/sandwich i napój 7.50 USD
Street food – kurczak z ryżem od Halal Guys w NY 7 USD
Piwo 330ml w barze 9 USD
Piwo (6-pak 330ml) 8 USD
Lody kulki (średnie) 6 USD
Kawa i muffin 3.50 USD
Butelka wody mineralnej (1.5l) 1.80 USD
Bilet komunikacji miejskiej 3.5 USD
Wypożyczenie samochodu klasy Compact (dzień) 25 USD

Wiemy, że nie ma tutaj wszystkiego, co być może Was interesuje, dlatego polecamy też zerknąć na stronę www.numbeo.com, na której można porównywać koszty życia w różnych krajach oraz miastach.

  • Okiem Alexa

    Bardzo fajne podsumowanie!

  • krzysztof

    witam milo tak te obliczenia zgadzaja sie ale trzeba wziac pod uwage w jakim stanie jestesmy bo niestety wszedzie sa inne ceny i tak dla przykladu obiad w orlando na trzy osoby to koszt 110 dolarow ale juz w new york to 130 dolarow jesli chodzi o jedzenie tansze to tez jest zroznicowane ja moge podac tylko ze swojego pobytu w orlando i new york jesli ktos chce troche sie zabawic to niestety potrzeba jest troche pieniedzy …wejscie do univesal studio tylko na dwa resorty na 3 osoby to koszt 750 dolarow…sea world 3 osoby to 580 dolarow …a disney world tez 3 osoby tez 2 resorty to koszt 600 dolaro na 3 osoby to tylko przyjemnosci zwiedzania a gdzie reszta nawet tanio jedzac to koszt na 8 dni w orlando na jedna osobe to 250 dolarow(napoje jakies lody jedzenia kawa) paczka papireosow wacha sie od 12 -do 15 dolarow jednynie co tanie to ciuchy tommy hilfiger rzeczy damskie czy meskie wachaja sie od 9.99 dolarow do35 dolarow przelot helikopterem nad orlando (w zaleznosci od minut ) ale taki lot do 10 minut jest ok plus zdjecia to koszt na 3 osoby to nie cale 200 dolarow…..pamiatek nie kupowac w resortach bo drogie tansze sa na miescie i sa te same po 3 ….6 do 10 dolarow a w resortach sa 3-y krotnie drosze……..new york to juz niestety drozyzna wszyscy cha zarobic jedynie co proponuje to TJ-maxx tam sie mozna ubrac i kupic naprawde super rzeczy tanio oczywiscie kazdy ma inne gusta ……….. moja wycieczka byla we wrzesniu 2016 nie mieszkam w Polsce tak ze mam ruch bezwizowy ale ogolnie napisze ze USA jest drogie …….ale i tak juz zabukowalem wycieczke na przyszly rok na 2 tygodnie do orlando z rejsem po caraibach …wybierajacym sie na floryde podpowiem ze koszt 8 dni na jedna osobe to koszt1400 dolarow( w tym 3 parki do zwiedzania pamiatki jedzenie i inne przyjemnosci )

Menu