W poszukiwaniu łosia w Algonquin Park

Pływanie canoe po jeziorze Opeongo.

Po kilku dniach spędzonych w Toronto czas było zrealizować drugie marzenie z listy „Kanada” – wybraliśmy się na biwak do Algonquin Park. Jest to idealne miejsce, żeby oderwać się od zgiełku miasta, zasięgu telefonu i internetu – po prostu odpocząć. A przy okazji jest spora szansa, żeby spotkać łosia – i na to też liczyliśmy.

O Parku w kilku słowach

Algonquin Provincial Park to popularne miejsce turystyczne w centralnej części prowincji Ontario w Kanadzie. Jest to park, który nigdy nie został formalnie nazwany „parkiem narodowym”, dzięki czemu od początku jego istnienia zarządzają nim jedynie władze prowincji Ontario.

Park Algonquin jest również narodowym miejscem historycznym. Z tych rejonów pochodzi jedno z pierwszych plemion indian kanadyjskich, od którego park wziął swoją nazwę –  plemię Algonquin.

Kemping nad jeziorem Opeongo.
Kemping nad jeziorem Opeongo.

Obszar ponad 7600 km2 charakteryzuje się szerokimi dolinami, często podmokłymi lub zabagnionymi, podzielonymi pasami łagodnych, niskich wzgórz. W granicach parku znajduje się ok. 1200 km rzek i innych większych cieków wodnych oraz ok. 2400 jezior. Większość z tych jezior połączona jest niezliczonymi szlakami wodnymi, co pozwala bardzo urozmaicić wędrówki kajakiem/canoe. Doskonałym kompendium oraz dobrym punktem obrazującym trasy parku jest mapa znana jako Jeff’s Algonquin Park Map. Na stronie www.algonquinmap.com można się z nią zapoznać online – świetnie przydaje się do zaplanowania pobytu.

W rzekach, jeziorach i wśród gęstych lasów parku Algonquin spotkać można wiele rozmaitych gatunków zwierząt, owadów, roslin czy grzybów. Spośród bogatego zestawu różnorodnych zwierząt, do najchętniej zauważanych przez turystów na pewno należą łosie, niedźwiedzie czarne, wilki wschodnie, rysie, bobry czy wydry.

W Parku na biwaku

Z Toronto do Parku Algonquin ruszyliśmy parkbusem wcześnie rano. Patrząc na mapę wydawało się nam (kolejny już raz w Kanadzie), że park jest blisko Toronto – otóż nie jest. Do jeziora Opeongo, które było ostatnim przystankiem na trasie parkbusa, jechaliśmy ponad 5 godzin.

Mapa jeziora Opeongo.
Mapa jeziora Opeongo.

Po załatwieniu wszystkich formalności związanych z nocowaniem w parku, poszliśmy wypożyczyć namiot, beczkę na jedzenie i canoe. Przez 4 dni pływaliśmy po jeziorze, od jednego miejsca kempingowego do innego. Strach przed niedźwiedziami, który mieliśmy pierwszego wieczoru, w kolejnych dniach zupełnie zniknął. Każdego dnia trzeba było zebrać drewno na ognisko, tak samo jak każdego dnia nie było innej opcji na umycie się, jak chłodne wody jeziora Opeongo.

Po kilku dniach w parku wiemy też jak to jest być tylko we dwoje na bezludnej wyspie 😉. Jednego dnia udało nam się dopłynąć do pustego kempingu na jednej z małych wysepek. „Naszą małą wyspę” można było obejść dookoła w nie więcej jak 20 minut, ale klimat był niesamowity – relaks, cisza, spokój i piękna natura dookoła. Podczas leniwego popołudnia Patrycja czytała zaniedbaną od dawna książkę, a Dawid złowił kilka ryb, które później upiekliśmy na ognisku.

Wieczorne ognisko na kempingu.
Wieczorne ognisko na kempingu.

Bardzo chcieliśmy też zobaczyć w Parku Algonquin łosie, ale nie udało nam się dopłynąć do miejsca, w którym są najczęściej spotykane. Mieliśmy jednak nadzieję, że jeszcze uda nam się gdzieś w Kanadzie zobaczyć jakiegoś łosia.

I choć pływanie w canoe nie zawsze szło nam łatwo – czasem przez silny wiatr, czasem przez fale na jeziorze, a czasem po prostu nie do końca wychodziło nam równe wiosłowanie, to i tak te kilka dni na kempingu pomogło nam się odprężyć, nabrać lekkiego dystansu i podładować nasze wewnętrzne akumulatory na następne przygody.

 

Przydatne informacje:

  • Nie ma większego problemu, żeby uciec na kilka dni z miasta i odpocząć nad jeziorem. Z Toronto i z Ottawy do wielu takich miejsc jeżdżą specjalne busy – parkbusy. Wszystkie dostępne kierunki, rozkład jazdy oraz ceny biletów znaleźć można na stronie www.parkbus.ca.
  • Park Algonquin można odwiedzić zarówno na jeden dzień, żeby popływać kajakiem lub canoe po którymś z jezior, lub pojeździć rowerem po ścieżkach rowerowych, jak również można tu zostać na kilka dni. Sposobów na nocleg jest kilka – kemping pod namiotem, we własnej przyczepie lub w jednym z wielu drewnianych domków. W zależności od wybranej opcji opłata za pozostanie w parku będzie ulegać zmianie.
    Wszystkie niezbędne informacje dotyczące Parku, noclegów i rezerwacji znaleźć można na oficjalnej stronie www.algonquinpark.on.ca.
  • W zasadzie w każdym miejscu w Parku Algonquin, do którego dojeżdża parkbus, wypożyczyć można kajaki i canoe, a nawet namioty, śpiwory i beczki na jedzenie. Można więc pojechać niemal nieprzygotowanym i wypożyczyć wszystko na miejscu. Najlepiej jednak wcześniej zarezerwować sprzęt, który chciałoby się wypożyczyć. My korzystaliśmy ze sprzętu Algonquin Outfitters, ale równie dobrze może to być Algonquin Basecamp lub Algonquin Bound Outfiters.

Wideo

Galeria

Menu